W dniach 09-10 grudnia 2011, odbył się wyjazd do Pogrodzia na Skupienie Adwentowe Animatorów. Wzięła w nim udział 10 naszych Kandydatów na Animatora, która pod wodzą księdza Mariusza, spędziła owocnie ten czas na dobrym przygotowaniu duchowym do zbliżających się świąt narodzenia Bożej Dzieciny. Nasze Skupienia w Pogrodziu są już tradycją, bo było to już trzecie skupienie po ubiegłorocznych adwentowym i wielkopostnym, gdzie możemy korzystać z dobroci i gościnności księdza Leszka Śpiewaka sdb - Proboszcza z Pogrodzia. Wyjechaliśmy po godzinie 19, jak zawsze z małym poślizgiem, co jest już normalne w naszym Oratorium, ale poślizg ten był minimalny i przeznaczony na sprzątanie po dyżurze.
Gdy już wszyscy dojechaliśmy na miejsce, po krótkiej modlitwie zasiedliśmy do kolacji. Kiedy napełniliśmy już swoje brzuszki, osoby które wcześniej robiły kolację, poszły przygotować salę kinową do oglądania filmu, a reszta sprzątała po posiłku.
Wkrótce zebraliśmy się wszyscy w dużym pokoju, gdzie obejrzeliśmy wspaniały film pt. "Ludzie Boga", następnie odbyła się swobodna, szczera i ubogacająca dyskusja, a po wyciągnięciu wniosków utuliliśmy się do snu, gdyż było już bardzo późno.
W sobotę, z samego rana ksiądz Mariusz i paru animatorów dosłownie: Ola (Szyszka), Wojtek i Mariusz, wybraliśmy się na zakupy do Biedronki (Stonki ;P) do Fromborka. Ta mała wycieczka została zorganizowana w celu kupienia małych produktów do przygotowania słynnego spaghetti, bez którego takie wyjazdy nie mogą się odbyć.
Po przyjeździe i rozpakowaniu zakupów, mieliśmy "spotkanie z muzyką" na którym uczyliśmy się śpiewać parę modlitw, które śpiewa się przed posiłkiem i po posiłku oraz przewodniej pieśni o tematyce adwentowej.
Po krótkiej przerwie, mieliśmy spotkanie formacyjne, oparte w dużej mierze na "Młodzieńcu dobrze zaopatrzonym" księdza Bosko. Rozmawialiśmy o tym jak trzeba przygotować się dobrze do sakramentu pokuty i jaką opinie mają różne osoby na temat spowiedzi i w jaki sposób się spowiadają. Jak każdy z nas inaczej przeżywa swoją spowiedź i jakie ma zdanie. Mimo, że spotkanie trwało dość długo, nawet tego nie zauważyliśmy, gdyż była miła atmosfera i każdy w szczerości mógł się wypowiedzieć, jak również zapytać, czy rozwiać swoje wątpliwości.
O godzinie 14,wzięliśmy udział we Mszy świętej w kościele pw. św. Mikołaja, którą Ksiądz Kierownik sprawował w naszej intencji i naszego Oratorium oraz skierował do nas Słowo Boże.
Po powrocie z kościoła, odbyły się krótkie "warsztaty słówkarskie". Po wytłumaczeniu nam na czym polega "salezjańskie słówko", ksiądz Mariusz rozdał nam najnowszy numer naszej ulubionej gazety dla grzeszników "Drakka", gdzie mogliśmy znaleźć informacje z których mieliśmy ułożyć słówko. Owoce tej pracy zostały zaprezentowane i omówione na poniedziałkowej formacji i muszę przyznać, że nie było lekko :) W tym czasie nasz Szef Kuchni - Ksiądz, Natala (czy też Tala) i Ola (Szyszka) przygotowywaliśmy obiad.
Po fantastycznym obiedzie, który smakował nawet Oli H. (a by spróbował nie smakować :P) odbyła się "grudniowa impreza urodzinowa" Niestety brakowało Ady, która zachorowała i nie mogła tym razem z nami być, więc świętowaliśmy urodziny księdza Mariusza - ciasto było przepyszne :)
Na sam już koniec obejrzeliśmy film na życzenie dziewczyn, polecam "Kto nigdy nie żył", posprzątaliśmy plebanię, podziękowaliśmy księdzu Leszkowi za gościnę i naszym niezawodnym Oro-busem w trzech kursach, udaliśmy się do naszych domów.
Bardzo miło wspominam ten wyjazd i czekam na kolejne wyjazdy:)





























